Nerwica a bordelline

Pacjenci szpitala psychiatrycznego, którzy cierpią na borderline zazwyczaj nie potrafią dokładnie powiedzieć na co cierpią, ale fakt cierpienia jest u nich jasno zaznaczony. Cierpienie dotyczy ich na co dzień. Pacjent z borderline ogólnie skarży się prawie zawsze na to, że czuje, że jego życie nie wygląda dobrze, że nie potrafi nawiązać żadnych kontaktów, zwłaszcza tych seksualnych i damsko-męskich. Problemem tych pacjentów jest na przykład to, że nie czują oni sami swoich potrzeb i nie wiedzą czego chcą, ani czego powinni chcieć. Dzieje się tak dlatego, że nie potrafią oni oddzielić swojej osoby od otoczenia. W związku z tym pacjenci szpitala psychiatrycznego tacy nie wiedzą, kim chcą być i jacy chcą być, nie tworzą planów na przyszłość. Czują się kimś gorszym niż w istocie czują że powinni się czuć, czyli mają problem z samooceną. Elementy nerwicy sprawiają, że ci pacjenci zazwyczaj nie wiedzą, czego się boją. Ich lęk przybiera postać bardzo niespecyficzną i jest to odmienny właśnie obraz choroby od tych, którzy mają typową nerwicę natręctw. Ich fobie mają dużą zmienność, często zmienia się ich przedmiot i trudno jest w tym się połapać samemu pacjentowi, zazwyczaj psycholog za nim nie nadąża.

Comments are closed.